czwartek, 18 września 2014

Rozdział 29

Wielkie sorki za brak rozdziału szkoła się zaczęła i miałam parę własnych problemów. Mam nadziej że się spodoba.



Nataly obudziła się, i rozejrzała sie do o koła przy niej siedziała Isabel.
-Gdzie Jace?
-Śpi na łóżku obok cały czas siedział przy tobie czekał aż sie o budzisz.
-Nie doczekał się - Nataly uśmiechnęła się.-Gdzie Will?
-Alec zaprowdził do pokoju obok twoje. Alce go pilnuje.
-O będzie moim parabajtem.
-To świetnie,  ale wiesz że nie będziecie mogli być razem?
-Przecież wiem po pierwsze mam Jasa.
-Wiem ale widziałam jak Will na ciebie patrzy.
-On wie że jesteśmy tylko przyjaciółmi. Kiedy Jace będzie mógł stąd wyjść?
-Najprawdopodobniej jutro.
-To dobrze, od prowadzisz mnie do pokoju?
-Oczywiście. -Nataly usiadła na łóżku i powoli wstała. Isabele pomogła jej wejść po schodach, bo winda nie działała, to szły do pokoju Nataly. 
-Iz zapomniałam wszystko mam w pokoju Jace.
-Nie denerwuj się przyniosę je do twojego pokoju.
-Nie musisz dam rade.
-Ty ledwo chodzisz, zaraz przyjdę.
-Okej - Nataly otworzyła drzwi do pokoju i powoli do niego weszła. Było tak jak myślała: łóżko nie pościele, zakurzona podłoga. Usiadła na fotelu. Usłyszała otwierające się drzwi. Nie odwróciła się,  tylko siedziała cicho.
-Wiem że tu jesteś- to był głos Stefana. -Słyszę bicie twojego serca.-Nataly odwróciła głowę.
-Hej Stefan - zrobiło się jej słabo.
-Cześć, wyglądasz jakbyś miała umrzeć.
-I tak się czyje.
-Chciałem z tobą porozmawiać.
-Dopiero teraz? Dzwoniłam a ty nie odbierałeś.
-Nie chodzi o to co ci zrobiłem, to jest nie wybaczalne. Chodzi o to że musisz opuścić wszystkich których kochasz.
-Dlaczego?
-Bo znam twój dar spotkałem się z człowiekiem, dwa tysiąc lat temu. Opowiedział mi że ten dar ciągnie za sobą konsekwencje.
-Jakie?
-Siła na ten dar bierze się z osób wokół ciebie , kolejna runa odbierał siły witalne innej osoby.
-Oni mają Runy  wzmacniające.
-Nataly ty tego nie rozumiesz, ty odbierasz życie, a tego nieda się wyleczyć. Jest taka rodzina na której dar nie działa mogą żyć z twoim darem a nic się im nie dzieje. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz