Pierwszy z pokoju wyszedł Jace a zanim Nataly. Miał na sobie biały T-isher przez niego widać było czarne znaki na jego plecach.
-Co to za tatuaże?
-To są Runy-odwrócił się i podciągną rękaw jej bluzki- Ty też masz
Nataly zrobiła wielkie oczy i powiedziała :
-Ja mdleje a wy mi robicie dziarę?
-Podobnym sensie ale one leczą-Jace odwrócił się i poszli dalej.
- Aha
Wyszli na zewnątrz prze Instytut. Jace odwrócił się w jej stronę i powiedział :
-Gdzie mieszkasz?
-Niedaleko
-Dobrze, chcesz pojechać samochodem?
-Nie, pójdziemy
-Okej
-Porozmawiamy pod rodzę
-Ale się wkopałem.
Poszli w stronę Nataly domu.
- Więc o czym chciałaś porozmawiać ?
-O tym co się wydarzyło po wyjściu Alec'a
- Ah..
- Słyszałam o waszej rozmowie po tym jak zabiliście Wampira, że mówiłeś że nie możesz mnie stracić.
-Tak, bo kocham cie od 18 lat
-Mogłeś mi powiedzieć.
-Ty też mogłaś mi powiedzieć że jestem dla ciebie więcej niż przyjaciel
-Ale ja zdałam sobie sprawę, kiedy zniknełeś.
-Czyli jesteśmy razem?- zatrzymał się i zapytać
-Chyba tak.- powiedziała nie zatrzymując się
Podbiegł do niej z uśmiechem i ją pocałował delikatnie ale szybko.
-Kocham Cię-przytulił ją do siebie
-Ja ciebie też- odpowiedziała z uśmiechem
-Jak dawno chciałem to powiedzieć .
-Ja też-przytuliła go mocniej- Dobrze chodźmy, bo nigdy tam nie dojdziemy.
Kiedy doszli do drzwi budynku trzymając się za ręce zauważyli Diane. Nataly poleciała do niej i ją przytulił a
-Hej.
-O Boże Nataly od rana próbuję się do ciebie dodzwonić
-Telefon mi padł
-Nic ci nie jest? Myślałam że coś się stało .
-Wszystko dobrze, dzięki Jace'owi, uratował mnie-doszedł do niej i staną obok niej. Diana popatrzyła na niego i powiedziała .
-Jace to naprawdę ty?
-We własnej osobie.
Diana rzuciła się na niego i go przytuliła i Odsunła się od niego i z dzieliła go w twarz.
-Za co?
-Wiesz jak ona przeżywała twoje zniknięcie?- wskazała na Nataly.
-Wiem mówiła mi. Wy jesteście jak bliźniaczki ona mnie tez z dzieliła.
Diana i Nataly popatrzyły na siebie z uśmiechem
-Jak go znalazłaś?
- To on mnie znalazł -podeszła do Jace i wzięła go za rękę- wykrwawiałam się na ulicy on mnie znalazłaś...
-Jak to wykrwawiałaś się?
Nataly po parzyła na Jace i zapytała
- Mogę jej powiedzieć?
-Tak jeżeli obieca że nie wygada- popatrzył na nią
-Obiecuje
W trójkę weszli do mieszkania Nataly, usiedli i opowiedzieli jej wszystko. Pod koniec Diana się Zapytała :
- Jesteście razem?
-Tak
Diana i Jace zostali w salonie. Nataly poszła do sypialni wzięła walizkę spakowała ubrania, poszła do łazienki po kosmetyki. Kiedy skończyła się pakować usiadła na łóżku i wszystko przemyślała o tych Demonach i o tym wszystkim. Jace wszedł do pokoju i oparł się o framugę drzwi.
-Co się stało?
-Nie wiem co myśleć
Podszedł do niej i uklękł prze nią i powiedział .
-Wiem że to było tak nagle , spokojnie wszystko będę ci powoli tłumaczył.
- Dzięki , ale teraz wiem że Diana może być w niebezpieczeństwie.
- Może też mieszkać w Instytucie.
-Tak?
-Dla ciebie złamie zakaz
-Ale ja nie chce żeby łamał zakaz
-Nie łamie niema nic zapisane w księdze nie że można zapraszać przyziemnych
- Dziękuję
Wstali i się przytulili
-------
Przepraszam za błędy. Niektóre wpisy są już zrobione, ale mam nadzieje że się podobało :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz