-Przepraszam. -położył ręce na jej plikach.
-Jestem idiotką, że za bardzo cie kocham.- I podeszła bliżej i go pocałowała. Poczuła jego uśmiech na jej ustach. Wtuliła się w niego tak aby nie było żadnej szczeliny między nimi. Całowaliśmy się coraz namiętniej. Jace przygwoździł Nataly do ściany i położył ręce na ścianie obok głowy i zaczął całować ją po szyi. Nataly zmyśliła się, miała w słowie jakiś symbol. Jace zauważył to i przestał.
-Co się dzieje?
-Mam jakiś symbol w głowie.
-I co z tego?
-Muszę go narysować.
-Nie mam długopisów ani kartek.
-Daj mi stelle. -Podał jej swoją stelle. I narysowała sobie symbol na nadgarstku. I nagle Nataly zniknęła.
-Nataly co ty zrobiłaś?
-Nic narysowałam znak.
-Ale wiesz że ja cie nie widzę.
-Przecież tu stoję.
-Ty chyba narysowałaś sobie Rune. Ale nigdy takiej nie widziałem.
-Ale to nie pierwszy raz, w szkicowniku mam pełno znaków.Ten co jest to myślałam o tym żeby nikt nie zauważył.
-Wiesz że masz dar, on zdążył się dwa tysiące lat temu. Dzięki temu powstały runy których dziś używamy.
-Zmienię temat. Musimy trochę zwolnić. Musze się skopić na treningach.
-Możemy zwolnić.
-Jutro rano przyjdę na trening z tobą, pa - pocałowała go w policzek i próbowała szybko wyjść.
-Chyba nie pamiętasz ze tu mieszkasz.
-Nie ja mam własne mieszkanie w którym będę spała.
-Wiesz jak ja o tym myślę kiedy nie jesteś obok mnie.
-Ja chce być samodzielna zrozum.
-A ja chce cię chronić.
-Ale ja już umiem się bronić.
-Nataly proszę cię.
-Co chce iść do domu.
-Ja mam też swoje życie w którym jestem samodzielna.
-A obiecujesz że będziesz dzwonić że doszłaś.
-Obiecuje, pa.-On wziął ręce z ściany a ona go przytuliła na pożegnanie i wyszła. Nataly szybko dotarła do bloku weszła na piętro i zobaczyła otwarte drzwi wyjęła nóż który miała w bucie. I weszła powoli do domu. W kuchni był jakiś demon i zauważył ją i rzucił się na nią. Wbiła nóż w jego brzuch a on odepchną ją na szklany stół. Usłyszała co demon mówi
-Valentain chce cię żywą.- Nataly spłonęła ciemność.
~~~
Mam nadzieje że sie spodobało :) Nie miałam pomysłu jak wcisnąć dar tworzenia Run. Ten rozdział słabo jest napisany więc przepraszam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz