niedziela, 10 sierpnia 2014

Rozdział 15

Zabrali Nataly do Instytutu była wciąż nie przytomna. Nataly nie mogła lecieć samolotem, wiec przeszli przez portal. Znaleźli się przed domem lekarza. Alce szybko podszedł do drzwi i zapukał.  Otworzył wysoki mężczyzna w białym kitlu.
-W czym mogę pomoc?
-Nasza przyjaciółka jest chora i nie wiemy na co.
-Wprowadźcie ją.
Jace wszedł z Nataly do domu i położył na łóżku.
-Coś się ostatnio  działo?
-Jej były chciał ją porwać i wstrzykną jej uspokajający miała halucynacje.
-Przebadam ją.
-Wyleczy ją pan?- wtrącił się Jace.
-Niczego nie obiecuje. -Wtedy Alec podszedł do Jace i położył rękę na jego ramieniu.
-Wyjdzie z tego,  jest silna.
-Wiem. Dobra chodźmy pokaże wam gdzie będziemy mieszkać.
-Mieszkać? -Wtrąciła się Isabele.
-Do puki Nataly nie jest zdrowa będziemy mieszkać w Polsce.- Wytłumaczył jej Alec.
-Chodź cię.- wyszli na zewnątrz i Jace skierował się do swojego domu. Mieszkał w bloku na ulicy Czechowa. W jechali windą na samą górę.
Jace wszedł do środka mieszkania wszystko było na swoim miejscu. Tak jak zostawił.
-Tam będzie spała Isabel.-Pokazał palcem pokój obok łazienki. -A ty tu.-Zwrócił się do Alceta i pokazał palcem pokoju.
-A ty gdzie będziesz spał?
-Tam gdzie zawsze na kanapie. Rozgoście się. Ja ide pod prysznic.
-Okej.
Jace zamkną się w łazience i zaczął płakać. Cały czas miał w głowie myśli.
Czemu jej nie obroniłem? Nie powinienem jej zostawiać. Wyszedł z łazienki i poszedł do salonu. Przypomniał sobie że ma zapasowe klucze do mieszkania Nataly.
Zaczął ubierać buty.  I krzyknął:
-Zaraz wracam.
Wyszedł z mieszkania i poszedł do mieszkania na przeciwko. Było tak jak pamiętał. Poszedł do pokoju Nataly. W pokoju dominowały jej dwa ulubione kolory biały i niebieski. Na komodzie były ich wspólne zdjęcia z dzieciństwa.
-Byliśmy nie rozłączni. -Powiedział sam do siebie po czym wyszedł z pokoju Nataly. I wyszedł z jej mieszkania. Zobaczył jak Isabel próbuję się wymknąć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz