(Imiona w tym rozdziale są wymyślone)
We dwójkę zanieśli ją do pokoju Jace i położyli na łóżku.
-Przepraszam że ich przyprowadziłam .
-To nie twoja wina ale nie rozumiem dlaczego ja uspał.
-Nataly prosiła mnie żebym ci nie mówiła ale ona wcześniej wiedziała że Stefan i Damon są wampirami.
-Ona wszystko wiedziała. Ale skąd?
-Bo chodziła z Stefanem kiedy ty wyjechałeś.
-Czemu ona mi tego powiedziała?
-Bała się że ją zostawisz bo ty ich nienawidzisz .
-Po co się mnie boicie?
-Nie rozumiesz tego.
-Faktycznie nie rozumiem może mi wytłumaczy .
-Bo o to chodzi że znamy się dość długo. I wiemy co może cię zranić.
-Zmieniłem się.
-Teraz jesteś bez uczuć samolubnym chujem?
-Nie tak się nie zmieniłem, u mnie się zmieniło ze się wszystko wzmocniło jak rozumienie innych i tak dalej.
-Czego się spodziewasz dwa lat się nie widziałyśmy.
-Spodziewam się szczerej rozmowy.
-Potem będziemy mieli czas pogadać szczerze.
-Dobra, jak u ciebie i Damona?
-Dobrze ale mam dość jego brata.
-Dlaczego?
-Ma obsesję na temat Nataly.
-Serio aż tak?
-Jak wracam po spotkaniu z wami to pyta się jak się czuła i jak się zachowywała
-Skończymy ten temat bo mnie szlak trafia.
-Ciekawe ile będzie spała?
-Za 3 godziny będzie przytomna chodź do kuchni przygotujemy wywar z bzu. I poszli. Zostawiając Nataly w pokoju po jakiś pięciu minutach się obudziła rozejrzała się po pokoju. Przy łóżku stał jakiś mężczyzna.
-Tatuś ty żyjesz naprawdę żyjesz.
-Natalko córciu- jak dawno nie słyszałam Mojego polskiego imienia i podeszłam i go przytuliłam- ja cie odwiedzam.
-Nie możesz zostać?
-Nie ale ty możesz dołączyć do nas do całej rodziny .
-Jak?
-Musisz wejść przez to okno.
-Ale wtedy spadnę na ziemi.
-Chcesz zobaczyć rodzinę?
-Chce, a czemu oni nie przyszli
-Bo czekają na ciebie w domu.
-Jak u Karoliny, Kamila?
-Wszystko dobrze.
-Już idę rodzinko.-Podeszła do okna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz